Kontrreformacja
To przecież istna komedia. Trzeba to powiedzieć wyraźne - Zygmunt III Waza był absolutnie złym władcą, osobą całkowicie niezainteresowaną dobrem rządzonego przez siebie państwa, a jedynie szerzeniem kontrreformacji. Tym bardziej to smutne gdy pomyślimy sobie czym tak naprawdę była kontrreformacja - a była młotem na elementarną wolność ludzką, na wolność myśli, słowa, sumienia. Była cofnięciem się kultury europejskiej o kilkadziesiąt lat wstecz, była powrotem do barbarzyństwa i ciemnoty umysłowej. Zygmunt III Waza, a wraz z nim, siłą rzeczy, cała Rzeczpospolita - zupełnie wbrew swym dawnym tradycjom - z całego serca wspierał rzeczoną kontrreformację, tym samym pogrzebując na zawsze ogromny dorobek kulturalny Polski i Litwy, który wyrażał się przede wszystkim w tolerancji dla cudzych poglądów i dużej wolności słowa mówionego i pisanego. Zygmunt III Waza wplątał Polskę w długotrwałą, wyniszczającą i kompletnie niepotrzebną, bezskuteczną i bezcelową wojnę ze Szwecją. Pozwolił na umocnienie się Niemców na Pomorzu a Moskwy na wschodnich rubieżach Litwy. Zresztą litanię jego przewiń można by kontynuować niemalże w nieskończoność... W całych jego długich rządach próżno szukać mądrych, zbawiennych dla Polski decyzji.